Sądzić się czy się nie sądzić…o to jest pytanie?

Klienci często zadają mi pytanie czy w przypadku sporów skierowanie sprawy do sądu jest jedynym sposobem zakończenia konfliktu. Obawiają się oni długiej, czasem wieloletniej a przede wszystkim kosztownej drogi sądowej. W dodatku drogi niepewnej bo często wyroki sądów bywają zaskakujące, niekoniecznie zgodne z ugruntowaną linią orzeczniczą. Jeżeli nawet Klient zdecyduje się przebrnąć przez tę długą sądową drogę i sąd wyda korzystny dla niego wyrok to jeszcze nie wiadomo, czy uda się go wyegzekwować.
W dodatku, po zazwyczaj burzliwym procesie, trudno z drugą stroną sporu zasiąść ponownie do nowych negocjacji, interesów- a być może czasem warto do nich powrócić.
Rozwiązaniem problemu może być mediacja, skierowanie sporu pod rozstrzygnięcie Sądu Arbitrażowego, czy ugoda zawarta przed sądem.
Każdy z polubownych sposobów rozwiązania sporów jest dobry bo każda ze stron może wyjść z konfliktowej sytuacji zadowolona. W przypadku sporu sądowego zawsze jest „zwycięzca” i „przegrany”.

 

 

 

Brak komenatrzy.

Wyślij komentarz