Umowy

Umowy zawieramy w zasadzie codziennie. Część z nich nawet bez świadomości (jak np. umowa przewozu). Owszem, w internecie można znaleźć wzory lepiej lub gorzej sporządzonych umów. Czy jednak faktycznie osoba nie mająca wiedzy prawniczej wie, jak właściwie z tych wzorów korzystać? Jak je modyfikować aby najlepiej zabezpieczyć swoje interesy? Co oznaczają zawarte w treści wzoru sformułowania?
Zacznijmy od przykładu. Ostatnio odwiedziło mnie małżeństwo. Państwo Ci, mieli akurat dobrze sformułowaną umowę z firmą „X”. Wykorzystali wzorzec umowy z jakieś strony internetowej. Teoretyczne wszystko było w porządku. Do czasu… Firma „X” nie wywiązała się ze swoich zobowiązań. Małżeństwo chciało zatem skierować przeciwko niej pozew do sądu. Niestety, okazało się, że w zasadzie nie było wiadomo przeciwko komu pozew powinien zostać wniesiony. Oznaczenie firmy było błędne, podpis na umowie nie wskazywał aby podpisała ją osoba uprawniona do reprezentacji firmy „X”.
Teoretycznie zatem małżeństwo to zabezpieczyło się – zawarło umowę na piśmie. W praktyce, brak znajomości przepisów obowiązującego prawa i podstawowych zasad spowodował, że znacząco skomplikowało sobie możliwość odzyskania zaliczki, którą zapłaciło firmie „X”.
Powyższy przykład wskazuje na to, że wiedza specjalisty, nawet w teoretycznie prostych sprawach może okazać się niezbędna.

Brak komenatrzy.

Wyślij komentarz